fbpx

Gorączka Świąteczno-Noworoczna udzieliła się i nam. Wracamy do regularności.

Chcieliśmy jeszcze wrócić do finałowego meczu pucharu Call of Duty, a raczej pogratulować jeszcze raz obu drużynom świetnego widowiska, które stworzyły w tym finałowym starciu.

FluX Gaming oraz Void Team potrzebowali dogrywki by rozstrzygnąć, kto będzie zwycięzcą pucharu, a sam mecz to jeden wielki rollercoaster. Zacznijmy od początku .

Mecz rozpoczął się od mapy Frequency, którą wybrała drużyna Void Team. Pierwsza runda i pewne zwycięstwo przeciwników. FluX Gaming wygrywa na mapie rywali 6 : 0 i zapowiada się w tym momencie, że będzie to mecz do jednej bramki. Nic bardziej mylnego. Druga mapa to Arsenal, czyli mapa zwycięzców pierwszej rundy jednak tym razem to Void Team odnoszą pewne zwycięstwo i doprowadzają do remisu. Nie wiemy czy to zmiana taktyki, czy poprostu ta mapa to również ulubiona mapa Voidów, w każdym bądź razie, ku zaskoczeniu widzów Void Team wygrywa runde 2 i zrobił nam się remis. Trzecia runda to mapa Gridlock wybrana przez Void Team i tym razem, chociaż nie tak łatwo, to gospodarze wygrywają 6 : 4.

FluX Gaming zaczynając od mocnego uderzenia, miało w tym momencie już drugą przegraną rundę i przysłowiowy nóż na gardle. Chłopaki przystępowali do czwartej rundy po dwóch porażkach z myślą, że muszą odnieść zwycięstwo by powalczyć jeszcze w dogrywce. Na szczęście, w czwartej rundzie, po bardzo ciężkim boju, FluX Gaming wygrywa ostatecznie na swojej mapie Payload 6 : 5 i doprowadzają do dogrywki! Dogrywka to już wisienka na torcie tego finału. FluX Gaming prowadziła już 5 : 0 i tak naprawdę potrzebowali tylko jednego punktu by odnieść zwycięstwo. Z nieba, poprzez piekło i kiedy znów byli u bram niebios, bramy be zatrzasnęły się z hukiem. Nie wiemy co się stało w ekipie FluX, czy to zbytnie rozprężenie, czy być może za wcześnie wystrzeliły szampany. Być może poprostu Void Gaming pokazali niesamowity charakter i to jak walczyć do samego końca, w każdym bądź razie to co zrobiła ta drużyna zasługuje na mega szacunek. 6 punktów w beznadziejnej sytuacji i końcowy wynik 6 : 5 dla Void.

Niesamowita sprawa.

Wielkie brawa dla obu drużyn. To był mecz godny finału, gratulacje zwycięzcom i chwała pokonanym. Pierwsze trofeum Gaming Arena w postaci pucharu Call of Duty w trybie Search and Destroy oraz nagrody firmy Callifornia Access wędrują dla ekipy Void Team

 

Author: Gaming Arena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. więcej informacji.

Ustawienia plików cookie na tej stronie internetowej są ustawione na "zezwalaj na pliki cookie", aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z przeglądania. Jeśli nadal używasz tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz "Akceptuj" poniżej, to wyrażasz na to zgodę.

Zamknij