fbpx

Watch Dogs: Legion – gra warta uwagi?

Watch Dogs Legion – gra warta uwagi? / Autor: Karciaaa96, https://www.facebook.com/Karciaa96

 

Fabuła

Było Chicago, było San Francisco, to teraz Ubisoft zaprasza nas do Londynu. Przygodę rozpoczynamy jako Agent DedSec, z tajną misją, której celem jest powstrzymanie terrorystów od wysadzenia bomby w siedzibie parlamentu brytyjskiego. Udaje się to zrobić, nie dochodzi do detonacji bomby, ale okazuje się jednak, że bomby są w kilku miejscach. Giną londyńczycy oraz nasz agent DedSec. Oddział jest w rozsypce, ponieważ media oraz władze oskarżają ich za zamachy oraz śmierć mieszkańców. Agenci DedSec chcą oczyścić się z oskarżeń oraz znaleźć prawdziwego zamachowca.

Kim jest główny bohater? Otóż w tej części Watch Dogs nie ma żadnego głównego bohatera, jesteśmy Legionami, agentami z przypadku, musimy uratować Londyn przed katastrofą. Po atakach na miasto, władze brytyjskie oddały władzę prywatnej firmie Albion.

Albion dysponuje swoją armią, która będzie dbała o porządek w Londynie i będzie polować na naszych Agentów DedSec. Wszystkie misje wykonujemy drużyną, którą zrekrutowaliśmy, lub nadal rekrutujemy. Kandydatem do drużyny może być każdy, pracownik medyczny, policjant czy nawet adwokat, wszystko jest proste. Dodam, że na mapie każdy z nich jest oznaczony zieloną kropką. Na początku musicie zacząć z nimi rozmowę. Niestety, w mojej opinii, dialogi rekrutacyjne są dość słabe. Każdy Londyńczyk wisiał kasę gangowi albo miał problemy z prawem. W Londynie nie ma nikogo kto prowadzi spokojne bezstresowe życie… dlatego pomagamy im rozwiązać problemy, a w zamian przychodzą do DedSec. Oczywiście, nowi rekruci mają swoje zdolności oraz ekwipunek. Jeśli chcecie mieć agenta, który posiada ciężką broń, to musicie sami takiego znaleźć, system szukania nowych ludzi do DedSec jest banalnie łatwy. Do przejścia kampanii wystarczy tylko zrekrutować podstawowych agentów, których znajdziemy w pierwszych misjach gry. Kolejni to już decyzja gracza.

Schemat gry, który przygotował na Ubisoft, jest za prosty. Wchodzimy na obszar zastrzeżony, najczęściej trzeba znaleźć wejście. Są dwie możliwości, jedna to znaleźć płot i przeskoczyć, natomiast drugim sposobem jest zabawa w hakowanie i szukanie włącznika żeby nie włączyć alarmu. Jeśli chcecie zrobić misję po cichu to trzeba uważać na strażników. Ja to robiłam z „grubej rury”, czyli wchodziłam, zabijałam, robiłam co trzeba i wychodziłam z misji.

Finalnie koniec misji polega na hakowaniu czegoś i udaniu się w bezpieczne miejsce. Każde misje gry tak właśnie wyglądają, czy to misja fabularna czy poboczna. Przykładem przechodzenia misji „po cichu” jest wchodzenie na teren zastrzeżony z osobą, która posiada strój Strażnika Albionu, to

pozwala nam na swobodne poruszanie się po obszarze. W takich sytuacjach jak ta, nie możemy kucać ani biegać, bo wróg rozpozna, że jesteśmy agentami DedSec. Ciekawym rozwiązaniem było jak agent posiadał drona przemysłowego, wtedy było łatwiej dostać na dach. Można też było wcielić się w agenta, który posiadał karabin np. AK-47, bo niestety na wyposażeniu nie ma broni palnej, a jedynie paralizator.

Szczerze? Ja biegałam tylko maksymalnie dwoma agentami. Oczywiście rekrutowałam, ale nie widziałam sensu grania każdym agentem.

W grze mamy wiele dodatkowych aktywności, np. picie piwa w barze, dostarczanie paczek, gra w rzutki, walka na pięści na arenach oraz zakupy (dużo sklepów, duży wybór ubrań). Oczywiście nie mogło też zabraknąć malowania kreatywnych malowideł i żonglowania piłką. Poza dodatkowymi aktywnościami są 24 misje poboczne, które kompletnie mnie nudziły, nie podobały mi się wcale. Zrobiłam ich tylko kilka, bo są takie same jak schemat gry, jak misje fabularne.

Zwiedzając Londyn natykamy się na różne znajdźki, a ja należę do osób, które to lubią. Nie trzeba ich zbierać, bo one do kampanii nic nie wnoszą, ale umilają grę.

 

Grafika

Co mogę powiedzieć o grafice gry? Tak jak wspominałam, gra odbywa się w Londynie, można zobaczyć znane zabytki oraz dzielnice Londynu np. Lambeth czy City of Westminster. Nie mogło także zabraknąć popularnej ulicy Piccadilly, która wygląda zjawiskowo. Dostrzegamy różnice idąc głównymi ulicami w nocy podczas deszczu, gra wygląda realistycznie.

 

Sterowanie, błędy

Ze sterowaniem gry nie było problemów. Sterowanie samochodem było genialnie łatwe. Przy jeździe na motorze, zdarzały się różne lagi, takie, że nagle motor kręcił się dookoła. Dużym plusem jest szybka podróż metrem. Zdarzały się też oczywiście błędy, np. jak podczas misji przeciwnik zaklinował się w ścianie, albo zawieszenie gry czy też po prostu samoczynne wyłączenie…

Soundtrack

To duży plus tej gry, bo jest bardzo przyjemny. Mamy muzykę od hip hop po klasyczną. Minusem jest to, że nie można wybrać danego radia jak na przykład w GTA V. Miłą niespodzianką jest to, że znajdziemy w radiu klasyki taki jak “ Feel Good Inc “ od Gorillaz.

 

 

Moja ocena gry Watch Dogs Legions:

Monotonne misje

Nudne zadania poboczne

Słaby system rekrutacji agentów

Powtarzalne misje

 

+

Soundtrack

Bardzo klimatyczny Londyn

Hakowanie

Szybka podróż – Metro

 

Ogólna ocena: 6.5/10

 

Justyszka
Author: Justyszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Treść chroniona